Rss

Czasem tacy ludzie

Nie prawie każdy jest zdecydowany wyciągnąć rękę do potrzebującego. Czasem tacy ludzie mają niezwykle roszczeniową postawę. Oczekują od was zastrzyku gotówki i odmowa spotyka się z ich ostrą reakcją, a nawet wyzwiskami pod waszym adresem. – Zapytaj, czy zechce podjąć pracę – sugeruje Grześ. – Powiedz, że niby masz pracę dla niego – ciężką, ale można trochę zarobić. Odnajdziesz jak zareaguje… Mnie kiedyś zaczepił pan na ulicy prosząc o przysłowiową złotówkę, ponieważ jest głodny. Podałem mu dokładny adres przytułku a także jadłodajni dla ubogich i wskazówkę, jak otrzymać radę. Odpowiedział mi przekleństwami – wspomina Grześ. Tacy osoby w znaczącej liczbie sytuacji prosząc o pieniądze zarzekają się, że przeznaczą je na jedzenie, ale czy z pewnością? Mia wspomina, jak jej babcia spotkała kiedyś w drodze ze sklepu Cygankę. – Mówiła, że potrzebuje pieniędzy na jedzenie – wspomina kobieta. – Moja babcia akurat szła z zakupów, więc podarowała jej bułkę – świeżą, prosto ze sklepu. Będąc już kawałek dalej zauważyła katem oka, że Cyganka wyrzuciła bułkę. Widocznie głodna nie była i gotówkę w cale jej nie zostały potrzebne na jedzenie. – Jeśli mam komuś pomóc, to raczej dam wędkę, a nie rybę – pisze Halszka. – Niestety, tak się zdarzało w moim życiu, że osoby preferują rybę. Kilka razy zdarzyło mi się, że zaproponowałam takim pseudo-biednym pracę. Usłyszała wyłącznie parę inwektyw nie nadających się do powtórzenia na forum, bowiem są z gatunku obraźliwych. Nauczyło mnie to jednego – pędzę takich gdzie pieprz rośnie, a gotówkę wolę poświęcić w postaci 1 procentu na fundację, która zrobi z tego jakiś sensowny użytek – przyznaje kobieta.

Więcej na: kliknij tutaj

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *